|
Dzień wagarowicza
Pierwszy dzień wiosny to również dzień wagarowicza.
Przeczytajcie co nam na ten temat napisał jeden z naszych kolegów...
Co roku zastanawiam się co robić aby pierwszy
dzień wiosny, znany wszystkim jako dzień wagarowicza nie polegał tylko na
ucieczce ze szkoły, włóczeniu się po parku lub ulicach i narażaniu się na to, że
zatrzyma nas policja lub straż miejska.
Moja mama opowiadała mi, że jak chodziła do szkoły to w tym dniu w ich szkole
był zwyczaj zamiany ról. Często można było zobaczyć nauczyciela w ławce w roli
ucznia, a za biurkiem prowadzącego lekcje ucznia. Często też zamiast na język
polski lub matmę klasa szła na historię lub inny przedmiot zamieniając się z
młodszą lub starszą klasą. Oczywiście wszyscy chcieli mieć w-f i wtedy na tej
lekcji było po kilka klas. Pan od w-fu urządzał wtedy zawody lub mecze
piłki nożnej i było wesoło.
Szkoda, że obecnie u nas w szkole nie ma tego zwyczaju.
A może tak jak kiedyś bywało przystroimy wstążkami, kwiatami i innymi kolorowymi
ozdobami gałązkę jodły i z takim "gaikiem" będziemy odwiedzać wszystkie w
szkole. Śpiewając piosenkę o "gaiku" wrócimy do swojej klasy i umieścimy go na
honorowym miejscu. Wiadomo, że będzie mnóstwo zabawy, no i przynajmniej jedna
lekcja z głowy.
A jak postaramy się i ciekawie przyozdobimy sale, a może nawet i siebie też - to
nauczyciele darują nam lekcje i zabiorą nas na wycieczkę do kina lub parku.
Młodsze klasy na pewno pójdą topić Marzannę, a my urządzimy sobie jakieś ciekawe
konkursy i bez uciekania ze szkoły, będzie wesoło, radośnie, a więc wiosennie.
A co wy o tym sądzicie?!
Marcin szóstoklasista.
|