Strona główna

Nasza szkoła

Galeria fotografii

Archiwum

Napisz do nas...

Redakcja

Witamy na Szkolnym Portalu Informacyjnym Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 6 w Kielcach

Wspiera nas...
Pomoce naukowe

Język polski

Język angielski

Matematyka

Geografia

Fizyka i Astronomia

Chemia

Historia

Informatyka

Religia

Nauczanie zintegrowane

Wyszukiwarki

Szukajcie,
a znajdziecie... nawet ściągi :-)

Testy

Szkoła Podstawowa

Gimnazjum

Unia Europejska

Unijne ABC...

Szkolny Klub UE

 

Dla rodziców

Rekrutacja do szkół

Dni otwarte szkoły

Dysleksja

Gimnastyka korekcyjna

Poradnie

Narkomania

Pomoc najmłodszym

Warto wiedzieć

Jan Paweł II

Szanujmy tradycję

Znaj swoje prawa

Metody nauczania języków obcych

Szkoła XXI wieku?

Różności

Linkownia

Humor

Krzyżówki

Psychozabawy

Encyklopedie

Encyklopedia WIEM

Encyklopedia WP

 Internautica

Britannica

Wikipedia

Słowniki

Słowniki.onet.pl

Wielojęzykowy Słownik roślin

Ling.pl-multisłownik

Biblioteki


Skarby klasztoru Świętokrzyskiego

 

Bogate skarby klasztorne, całe wieki gromadzone przez benedyktynów, osnute mgłą tajemniczości, od dawna zaciekawiały wielu ludzi.
Święty Krzyż odwiedzali w czasie odpustów liczni pątnicy, ofiarujący kościołowi wiele cennych wotów. Klasztor benedyktyński posiadał też wiele wsi i folwarków, przynoszących niezłe zyski. W skarbcu znajdowały się więc wyroby ze złota, srebra i szlachetnych kamieni, darowane przez królów i magnatów, jak również pieniądze na niezbędne remonty i nagłe wydatki.
Skarbiec klasztorny służył również - jako najpewniejsza skrytka — niektórym rodom szlacheckim. Nic więc dziwnego, że jego tajemnicę znało zawsze tylko trzech zaprzysiężonych zakonników. Skarb był powodem wielu dramatycznych chwil w dziejach klasztoru.
W okresie wojen szwedzkich najeźdźcy, trafnie szacując zasoby klasztoru świętokrzyskiego, wielokrotnie tam zaglądali, chcąc go ograbić. Na szczęście nic nie zabrali, bo trzej wtajemniczeni zakonnicy zbiegli za granicę, a od pozostałych, mimo wymyślnych tortur, niczego nie można było się dowiedzieć.
W 1796 roku, kiedy panowanie austriackie objęło ziemię kielecką, zaborcy, dowiedzieli się o skarbach klasztornych i wszczęli poszukiwania no Świętym Krzyżu. Szukano bezskutecznie, aż dopiero czwartego dnia murarz z Nowej Słupi zdradził, że kosztowności mieszczą się w schowku za tylną ścianą biblioteki. Majster zupełnie przypadkowo odkrył wejście do skarbca, gdy przeprowadzano remont klasztoru. Kierując się jego wskazówkami, wnet znaleziono skarbiec.
    W żelaznej szkatułce znajdowało się trzy tysiące pięćset dziesięć dukatów i sześćdziesiąt sześć dużych złotych monet, a w drewnianej skrzyni — łańcuchy ze złota, różne krzyże, osiemdziesiąt dwa pierścienie, srebrne kielichy, puchar, pastorał i kilkanaście dużych złotych guzików. Podobno była tam również korona króla Zygmunta, okazałe siodło Jana Sobieskiego i buława hetmańska. Austriacy szukali jeszcze kilku milionów dukatów, oddanych prawdopodobnie tutaj na przechowanie przez czeskich benedyktynów w okresie wojen husyckich, -ale niczego więcej nie znaleźli.
Skarb wywieziono do Wiednia, i choć benedyktyni wygrali wytoczony proces, kosztowności nie odzyskali. Podobno oddano zakonowi jedynie część naczyń liturgicznych.
Pod koniec ubiegłego stulecia do dzierżawcy folwarku w Starej Słupi przyszło dwóch mężczyzn, którzy opowiedzieli mu w zaufaniu następującą historię:
W czasie powstania styczniowego ojciec ich odniósł rany w bitwie pod Świętym Krzyżem i razem z innymi rannymi powstańcami umieszczony został w klasztorze, pod opieką dwóch ostatnich benedyktynów. Lżej ranni wkrótce opuścili klasztor; pozostał tylko ich ciężko ranny ojciec.
Niespodziewanie jeden z zakonników zmarł, a ostatni pozostały przy życiu - ksiądz Staszewski, wymógł na powstańcu przysięgę na dochowanie tajemnicy i wyjaśnił mu sekret klasztornego skarbca. Zgromadzone wielkie skarby miały być użyte tylko w wielkiej potrzebie ratowania ojczyzny. O miejscu przechowywania kosztowności wiedział tylko opat i dwóch zaprzysiężonych zakonników. Gdy jeden z nich umierał - niezwłocznie wtajemniczano nowego braciszka. Klęska powstania i całkowite osamotnienie skłoniły starego zakonnika do powierzenia powstańcowi sekretu skarbca i planu, wskazującego drogę do schowanych kosztowności.
Jedno wejście do skarbca było zamurowane w podziemiach kościoła, a drugie znajdowało się pod podłogą spichlerza w folwarku Stara Słupia, który należał do klasztoru. Korytarz podziemny ciągnął się podobno aż pod kościół świętokrzyski, do skarbca.
Przybysze nakłonili dzierżawcę do zawiązania spółki. Chcieli, aby pozwolił im zejść do lochów w zamian za część skarbu, ale dzierżawca nie zgodził się. Zawiedzeni w swych rachubach, udali się do gubernatora warszawskiego i opowiedzieli o skarbach, spodziewając się chociaż nagrody.
Wkrótce zjechała do klasztoru specjalna komisja, lecz biskup sandomierski sprzeciwił się poszukiwaniom, obawiając się, że burzenie murów w podziemiach kościoła grozi zniszczeniem całej świątyni. Ponadto powiadomiono komisję, że kosztowności już wcześniej zrabowali Austriacy.
Dół pozostały po spalonym spichlerzu w Starej Słupi, jest dowodem, że był tam rzeczywiście jakiś loch. Być może i pogłoskę o skarbach zabranych przez Austriaków umyślnie rozpuszczono, by wprowadzić w błąd urzędników rosyjskiego zaborcy.
Wieści o bogactwach klasztornych długo jeszcze krążyły wśród ludzi. W Hucie Szklanej był podobno staruszek, który prawie całe życie poświęcił szukaniu skarbów świętokrzyskich. Tuż przez pierwszą wojną światową okoliczni mieszkańcy, ogarnięci gorączką poszukiwań, rozkopali cały teren wokół klasztoru. W roku 1922 rozeszła się wieść o nowych usiłowaniach. Gazeta Kielecka podała, że pewien repatriant poznał w tajdze Syberii starca, wtajemniczonego w sprawę ukrytego skarbu. Przekazana przez niego wiadomość dotarła do rektora klasztoru, i rozpoczęto poszukiwania. Szperano w kościelnych murach, w podziemiach, zrywano posadzkę — ale jedyną rzeczą, jaką odnaleziono, był wciśnięty za wielki ołtarz, pergaminowy akt konsekracji kościoła z 1806 roku.
 

 

 

FrontPage image

webmaster :
Copyright (c) 2003-2006 Szkolny Portal Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 6, ul. Leszczyńska 8, 25-321 Kielce
Nadzór merytoryczny portalu prowadzi mgr
Barbara Ozimirska

Data ostatniej aktualizacji 05.09.2006
Strona optymalizowana w rozdzielczości 1024x768 dla IE 5.0 lub nowszych.
Protected by BOWI Group

Kliknij  baner i zobacz
nasze statystyki


Licznik trafień