|
Łysa Góra – w dawnych wiekach zwana
Łyścem – druga co do wysokości w Górach Świętokrzyskich, dotąd pozostaje
owiana mgłą tajemniczości. Za czasów pogańskich – jak podaje Jan Długosz –
stała na niej świątynia trzech bożków: Łady, Body i Lela, nazywanych również
Świstem, Poświstem i Pogodą.
W Starożytności chętnie obierano górujące nad okolicą wzniesienia jako
miejsca oddawanie czci bogom. Słowianie również mieli świątynie na
wzgórzach. Jednym z nich była Łysa Góra, według Jana Długosza „... prawie
zawsze zimnem skrzepła, często zamglona lub sypiąca śniegiem albo deszczem”.
Lud z dalekich stron schodził się tu tłumnie, aby modląc się i składając
ofiary, oddawać cześć starym bogom.
Kroniki podają, że w 1686 roku, w czasie kucia skały w pobliżu kościoła na
Świętym Krzyżu, znaleziono „bożyszcze dawne węglem osypane”. Napis
umieszczony na marmurowej tablicy z 1806 roku, znajdujący się w ścianie
kościoła, potwierdza istnienie tam pogańskiej gontyny. Jeszcze za czasów
Stanisława Staszica znajdowano w ziemi gliniane urny z prochami zmarłych.
Oprócz świątyni, na szczycie góry stał potężny zamek, którego
białe mury błyszczały w słońcu. Mieszkała tam dumna Pani, otoczona liczną,
słusznego wzrostu służbą – olbrzymami. Owa Pani pokonała ponoć pod Łysą Górą
duże zastępy wojska Aleksandra Wielkiego, a potem, uniesiona pychą – kazała
czcić się jako bogini Diana. Za to zuchwalstwo i niegodziwe rzeczy, które w
zamku się działy, gromy roztrzaskały wspaniałą budowlę, rozsypując ją w
sterty kamieni, do dziś są widoczne na gołoborzu. Pod ruinami zamku znalazła
śmierć samozwańcza Diana wraz ze swym dworem.
Odnajdywane przez okolicznych mieszkańców olbrzymie piszczele i inne kości
zwierząt przedpotopowych, utwierdzały ich w mniemaniu, że niegdyś zamek
zamieszkiwały wielkoludy. Kości te były wieszane na zewnętrznych ścianach
kościoła, a później umieszczono je w oszklonej szafie.
Dzisiaj jedynym świadectwem obrzędów pogańskich na Łysej
Górze jest kamienny wał, opasujący szczyt góry, długości blisko dwóch
kilometrów. Ten krąg został usypany w VIII lub IX wieku naszej ery, a może
nawet wcześniej.
Prasłowiańska święta góra przez kilka wieków od przyjęcia chrześcijaństwa
była miejscem palenia ogni czerwcowych. Kiedy jednak sobótki zamieniły się w
jarmark, głośny z rozpusty i rozboju, benedyktyni w 1468 roku znieśli na
Łysej Górze ten zwyczaj. Obrzędy sobótkowe zostały przeniesione na Górę
Witosławką, gdzie stała murowana kapliczka fundacji Wacława Jazłowieckiego,
pokutującego za grzechy w świętokrzyskiej puszczy. Tu obchodzono też Zielone
Świątki, a na odpust przybywało kilka tysięcy ludzi.
Przez wiele wieków Łysą Górę i klasztor świętokrzyski odwiedzały liczne
pielgrzymki, a w 1861 roku manifestacje patriotyczne zgromadziły tam blisko
trzydzieści tysięcy osób.
|