|
Człowiek
często myśli o tym co go w życiu spotka. Planuje, marzy, fantazjuje...
Zbliża się wigilia Andrzeja, a wraz z nią andrzejki i andrzejkowe wróżby.
Andrzejki, Jędzrzejki lub Jędzrzejówki, czyli dzień, a także noc wróżb
dziewcząt i to wróż szczególnych, bo dotyczących wyłącznie miłości i
małżeństwa. Wróżby te znane były we wszystkich prawie regionach Polski, a
także w innych krajach Europy, przede wszystkim Środkowej i Zachodniej.
Odprawiały je – równie gorliwie jak w Polsce – sposobiące się do
małżeństwa dziewczyny w Niemczech i Szwajcarii niemieckiej, na Słowacji i
Czechach, w Rosji, na Ukrainie i Białorusi, na Węgrzech, w Rumunii i na
Litwie, znane były także w krajach śródziemnomorskich, zwłaszcza na
greckich wyspach Sporadach.
Mimo tak szerokiego zasięgu występowania pochodzenie tych wróż i zwyczajów
dotychczas nie jest jasne.
Istnieją hipotezy (np. Klingera), że być może mają one pewien związek z
przedchrześcijańskimi, jesienno-zimowymi obchodami ku czci zmarłych, z
powszechnymi w przeszłości wierzeniami o obecności wśród ludzi,
szczególnie w tych porach roku, istot pozaziemskich. Według wierzeń tych
duchy błąkające się na ziemi w długie zimowe i jesienne noce i wieczory
mogły udzielać ludziom nieco swej nadprzyrodzonej mocy i wiedzy, a także
dopomagać im w poznawaniu przyszłości. Trudno jednak dociec, dlaczego
właśnie ostatnie dni listopada miały być najlepszym terminem dla wróż
matrymonialnych.
Według niektórych uczonych kolebką tych wróżb i zwyczajów jest starożytna
Grecja (na co wskazywałby, miedzy innymi wspólny źródłosłów imienia
Andrzej – po grecku Andress i słowa ”aner”, „andros” – mąż, mężczyzna).
Według innych wywodzić się miały z wierzeń niemieckich. Kult św. Andrzeja
– „ najlepszego ze świętych chrześcijańskich” miał być kontynuacją
wcześniejszego kultu „najlepszego z bogów” germańskiego Freyera, szafarza
wszelkich bogactw, a także miłości i płodności.
W kościele katolickim dzień św. Andrzeja zamykał rok kościelny. Zaraz po
nim następował Adwent – czas powagi, postów i skupienia, modlitw i
oczekiwania na święto Bożego Narodzenia.
W Polsce wróżby andrzejkowe liczą już sobie wiele wieków tradycji.
Pierwsze wzmianki pochodzą z XVI wieku. Zawdzięczamy je Marcinowi
Bieleckiemu, który w 1557 r. napisał:
Nalejcie wosku na wodę,
ujrzycie swoją przygodę.
Słuchałam od swej macierze,
gdy która mówi pacierze
w wigiliją Jędrzeja świętego,
ujrzy oblubieńca swego.
A pomysłowość dziewcząt w wyszukiwaniu sposobów aby
poznać przyszłość, a dokładniej perspektywy swego zamążpójścia i w
obmyślaniu stosownych wróż była niewyczerpana.
Wszystkim tym wróżbom patronował święty mąż Andrzej, dobry i wyrozumiały,
opiekun panien na wydaniu, zwłaszcza tych cnotliwych i pobożnych. Święty
nie tylko pomagał pannom w odgadywaniu imienia, pochodzenia, stanu
majątkowego konkurenta oraz termin ślubu, ale był również uznawany za
najlepszego powiernika i orędownika dziewczęcych pragnień, westchnień i
modłów oraz wszelkich starań o odwzajemnioną miłość i szybkie
zamążpójście. Mówiono przy okazji:
W dzień świętego Andrzeja
pannom z wróżby nadzieja.
Wielką wagę przywiązywano do snów w nocy z 29 na 30
listopada. Dziewczęta wszystkich stanów, bogate i biedne, na wsi i w
mieście, wierzyły, że ich sny w tę właśnie noc są prorocze. Wierzyły, że
ujrzą w nich swego przyszłego małżonka, zwłaszcza jeśli będą pościć i
żarliwie pomodlą się do św. Andrzeja.
Wierzono, że zjawy senne o narzeczonych będą nawiedzać dziewczęce
sypialnie, jeśli na misce z wodą, ustawionej w pobliżu łóżka, położy się
mostek misternie zbudowany z patyczków. Po takim moście niezawodnie miał
przychodzi sen o ukochanym.
We śnie mógł się ukazać również zły duch, widmo i upiór, duchy wisielcowi
lub topielców, które o tej porze roku włóczyły się po ziemi i mogły
zbliżyć się do ludzkich obejść. Aby je odstraszyć, nacierano czosnkiem
furtki, drzwi domów i obór oraz parapety okienne, a panny przed snem brały
do ust po trzy ząbki czosnku i połykały je dopiero wtedy, gdy ogarniała je
senność. Dzięki temu ich błogiego snu o ukochanym nie zakłócały żadne
złowrogie zjawy.
Na całym pograniczu polko-ruskim w wigilię świetnego Andrzeja, dziewczęta
na wydaniu siały len, konopie lub ziarna zbóż. Siano je nocą lub późnym
wieczorem, na polu lub w garnkach i skorupach naczyń i nazywano te zasiewy
poletkami lub ogrodami świętego Andrzeja. Dziewczęta łemkowskie siały len
i konopie na ścieżce wiodącej do domu i następni „zagrabiały” ją męskimi
spodniami, aby szybko przeszedł po niej konkurent.
Najbardziej i najczęściej stosowaną wróżbą na
dziewczęcych spotkaniach andrzejkowych było lanie na wodę roztopionego
wosku lub rozgrzanego ciekłego ołowiu (kolejno przez wszystkie
uczestniczki spotkania) i następnie wspólne badania i objaśnianie kształtu
zastygłej masy woskowej lub ołowianej albo jej cienia rzucanego na
oświetloną ścianę. Wyobraźnia i fantazja wróżących sobie dziewcząt
sprawiała, iż w odlanych kształtach dopatrywały się sylwetek ukochanych
lub rekwizytów związanych z ich zawodami.
Bardzo podobną wróżbą było palenie strzępów papieru i obserwowanie
ruchliwych cieni rzucanych przez nie na ścianę.
W panieńskich wróżbach pomocne były różne przedmioty. Każda z obecnych na
spotkaniu dziewcząt np. zwijała po dwa małe i delikatne kłębki kądzieli,
symbolizujące dziewczynę i miłego jej sercu chłopca. Kłębuszki te
podpalano i kiedy uleciały w górę obserwowano, czy połączą się i spłoną
razem, bo wróżyło to gorącą dozgonną miłość i udane małżeństwo.
Puszczano na wodę po dwie igły lub świeczki umocowane na tekturowych lub
drewnianych podstawkach lub w łódeczkach z łupin orzechów i z zapartym
oddechem patrzono czy popłyną do siebie, czy też „spotkają się” , a więc
czy skojarzy się jeszcze w tym roku młoda para. Bogobojne panny na Śląsku
puszczały na wodę po trzy świeczki. Wyobrażały one chłopca, dziewczynę
oraz księdza, który zgodnie z pragnieniami młodych, połączy ich świętym
węzłem małżeńskim.
Spotykające się w wieczór andrzejkowy dziewczęta pragnęły też zwykle
dowiedzieć się, która z ich grona pierwsza stanie na ślubnym kobiercu. Do
tej wróżby używane były najczęściej buty zdejmowane z lewej nogi,
ustawiane rzędem, jeden za drugim i następnie przesuwane kolejno, w
kierunku drzwi. Właścicielka bucika, który pierwszy dotknął swym czubkiem
progu, mogła liczyć na szybkie zamążpójście. Rzucano również buty przez
lewe ramię, stojąc tyłem do drzwi. But, który upadł blisko wyjścia i w
dodatku czubkiem w kierunku progu, wróżył właścicielce ślub w najbliższym
roku.
Starały się dziewczyny dowiedzieć czegoś o swej przyszłości losując drobne
przedmioty ukryte pod talerzami. Pierścionek lub wstążka z czepka –
wróżyły małżeństwo, wylosowany różaniec lub książeczka do nabożeństwa-
życie zakonne, listek (zwłaszcza ruty)- staropanieństwo, laseczka –
nieślubne dziecko itp. : losowały także karteczki z imionami męskimi, ale
odbywało się to najczęściej już następnego dnia rano. Zaraz po obudzeniu
wyciągały schowane pod poduszkę karteczki z imieniem przyszłego męża.
Imię ukochanego można było też poznać odwracając z zamkniętymi oczami,
kartki w kalendarzu lub jeśli o zmroku zaczepiło się samotnego,
nieznajomego mężczyznę i spytało się o jego imię, takie samo miał nosić
małżonek.
We wróżbach dziewczęcych często pomocne bywały zwierzęta. Późnym wieczorem
słuchały więc szczekania psa, krakania wrony, chrząkania świni w chlewie,
stukania rogów krowich i końskich kopyt przez ściany obory lub stajni.
Jeśli dźwięk, który przy tym usłyszały, kojarzył im się ze słowem „Tak”
była to wróżba nader pomyślna. Niektóre wróżby związane ze zwierzętami
wymagały przygotowania specjalnej przynęty. Były to najlepsze ziarna lub
specjalnie na ten cel pieczone bułeczki, placuszki lub pierogi zwane „jędrzejkami”
często smarowane skwarkami lub innym tłuszczem. Każda z dziewcząt kładła
swą przynętę na ławie lub podłodze. Po czym do izby wpuszczano
wygłodzonego psa lub kota i zwracano uwagę w jakiej kolejności zjada
przygotowane przysmaki, bo w tej właśnie kolejności miały dziewczyny
wychodzić za mąż. Do przygotowanych ziaren wpuszczano koguta. Dziewczyna
spod której nóg dziobał ziarno miała największe szanse.
Takich i podobnych wróżb o zamążpójściu była nieskończona ilość.
Przekazywano je sobie z pokolenia na pokolenie albo też wymyślano na
poczekaniu nowe wróżby i nowe sposoby odgadywania przyszłości.
Tradycje andrzejkowe przetrwały do naszych czasów, chociaż ich liczba
znacznie się zmniejszyła i nie są traktowane tak poważnie jak kiedyś. Mają
charakter zabawy połączonej z tańcami i dyskoteką. Przeprowadzane wróżby
odbywają się nie tylko dla dziewcząt ale również dla chłopców.
Oto nasze propozycje:
MAGICZNY WOSK
W szkole tradycyjne „lanie wosku” nie jest raczej możliwe, toteż można je
zamienić na „maglowanie”. Uczestnik otrzymuje nieforemny kawałek
plasteliny i magluje go na desce. Taki „magiczny wosk” przykładamy do
ściany przy przyćmionym świetle i z cienia odczytujemy kształt – symbol
tego, co się stanie w przyszłości. Tutaj wiele zależy od naszych zdolności
interpretacyjnych i wyobraźni.
MAGICZNE KSIĘGI
Na stole są trzy księgi, np. ”Księga cytatów”, „Księga przysłów polskich”,
„Aforyzmy Greków”. Uczestnik otwiera je kolejno na dowolnej stronie i
wskazuje (nie patrząc) na przypadkowy wykaz, akapit, zdanie, a my
odpowiednie interpretujemy cytat przepowiadając przyszłość.
KUBKI PRZYSZŁOŚCI
Na stole kładziemy obrączkę, gałązkę mirtu (zamiast cyprysu), krzyżyk.
Nakrywamy rekwizyty kubkami plastikowymi. Pod czwarty kubek nic nie
wkładamy. Wróżka odwraca kubek wskazany przez uczestnika i tłumaczy
znaczenie przedmiotu:
- obrączka – oznacza małżeństwo w przyszłości
- mirt – drużbowanie
- krzyż – ciągłe modlitwy
- kubek pusty – zostaniesz starą panną lub kawalerem
DRZEWKO SZCZĘŚCIA
Na choince wieszamy losy, na których wypisane są symbole i ich znaczenie.
Uczestnik zdejmuje z drzewka wybrany los i odczytuje, co go czeka w
najbliższym czasie.
Na przykład:
- orzeł – szybki, wysoki lot po władzę. Dzięki bystrości i zdolnością
osiągniesz sukces,
- mrówka – pracowitość. Czeka cię pracowity rok. Wykażesz się
gospodarnością.
- mleko – zyskasz szacunek i miłość. Czeka cię dobrobyt.
- lustro – próżność i zalotność. Wszystko odgadniesz, bo masz dar
jasnowidzenia zdarzeń minionych i przyszłych
- 4 – szczęście przez cały rok
- pieniądz – symbol dóbr materialnych w najszerszym sensie. Wygrasz na
loterii
jabłko – niezgoda, oszustwo, niebezpieczeństwo. Pokłócisz się z
przyjaciółką lub z przyjacielem
- książka – wiedza, mądrość. Doskonałe wyniki w nauce i pracy.
koło – doskonałość i harmonia we wszystkich przedsięwzięciach. Daje
bezpieczeństwo każdemu
- róg – atak, obrona, triumf. Okażesz się być najlepszym od
pozostałych w jakiejś dziedzinie
- 8 – powodzenie materialne. Nabędziesz umiejętność przewodzenia, bo
masz „głowę do interesów”
- serce – siedziba życia, działania i charakteru. Czeka cię miłość i
szczęście.
- 7 – równowaga, zdrowie, mądrość, zwycięstwo, przygoda. Liczba
szczęśliwa, opiekuje się kompozytorami, filozofami, wynalazcami.
- słońce – zyskasz chwałę i popularność. Początek kariery.
- drzwi – duża zmiana w życiu. Oznacza przejście między jednym światem
a drugim np. od biedy do bogactwa
- 12 – liczba szczęśliwa i święta. Symbol spełnienia. Oznacza miłość,
harmonię, sprawiedliwość, pokój i piękno.
- jaskółka – dobra wróżba. Nadzieja, pracowitość, pilność.
- 9 – liczba szczęśliwa oznaczająca prawdę, osiągnięcie celu. Rządzi
sztukami pięknymi – rozwijaj zdolności artystyczne.
- 1 – emblemat rozumu. Staniesz w pozycji człowieka wyróżniającego
się. Ktoś cię doceni, będziesz czynny i twórczy.
- korona – władza i potęga. Czekają cię pochwały i nagrody.
- 11 – symbol nadmiaru, wybryku, przekroczenia prawa, przesady,
przekroczenia dozwolonych granic
- język – zło, plotka, obmowa, oszczerstwo.
- klucz – symbol powagi i władzy, porządku i rozwagi.
- labirynt – zamieszanie, zamęt. Sytuacja bardzo się skomplikuje.
IMIONA
Na małych karteczkach wypisujemy imiona chłopców i dziewcząt. Kartki
przyklejamy taśmą dookoła brzegów miski wypełnionej wodą. Uczestnik wrzuca
do wody nadpaloną zapałkę i lekko ją miesza. Gdy woda się ustoi, zapałka
zatrzyma się, a napalona główka wskaże imię przyszłej sympatii.
KIM BĘDĘ?
Na stołach ustawiamy w podkowę różne czasopisma a pod nimi układamy
karteczki lub rysunki przedstawiające różne przedmioty. Uczestnik podnosi
wybrane czasopismo i dowiaduje się, kim zostanie w przyszłości, np.:
Nici – krawcowa, długopis - pisarz, karta książki – bibliotekarz, piłka
sportowiec, znak drogowy – kierowca, oceny – nauczyciel, tabletka –
farmaceuta, recepta – lekarz, pociąg – kolejarz, kwiat – ogrodnik,
grzebień – fryzjer, pieniądz – bankier, waga – prawnik, oferta sklepu –
handlowiec, klucz – ślusarz, chleb – piekarz, ciasto – cukiernik, paleta –
malarz, pędzel – malarz pokojowy, maska – aktor, komputer – informatyk,
garnek – kucharz, drzewo – drwal, magazyn mody – modelka, dzwonek – woźny,
silnik – mechanik samochodowy, samolot – lotnik, statek – marynarz, lizak
– policjant, kabel – elektryk, okulary – optyk, fotografia – fotograf, but
– szewc, ząb – stomatolog, obrączka – jubiler, krzyż – ksiądz, pszenica –
rolnik, paznokieć – kosmetyczka, gazeta – dziennikarz, luneta – astronom,
książka – naukowiec, komin – kominiarz, rura – hutnik, mikrofon –
piosenkarz, teczka – biznesmen itd.
BUTY
Uczestnicy zdejmują lewe buty i ustawiają je jeden z drugim aż do
„wyjścia”. Który but przekroczy próg drzwi, ta osoba najwcześniej wyjdzie
za mąż.
KOŁO PODRÓŻY
Na kole wykonanym na wzór „ Koła fortuny” przypinamy koperty z wróżbami
podróży. Uczestnik kreci kołem lub wskazuje wybraną kopertę. W kopertach
umieszczamy nie tylko podróże zagraniczne (Włochy, Francja) ale także
nazwy polskich małych miejscowości.
MOWA KWIATÓW
Na stole umieszczamy ilustracje kwiatów. Uczestnik losuje kwiat, a Baba
Jaga wyjaśnia co mu kwiat przepowiada:
- aster – uważaj czekają cię kłopoty
- narcyz – zakochasz się, będziesz samolubny i próżny
- nasturcja – gorąca miłość
- piwonia – szczęście w podróży
- róża – szczęście w życiu i powodzenie
- jemioła – przyjaźń, wybaczenie i zgoda
- lilia – niewinność i samotność
- stokrotka – dobieraj staranniej przyjaciół
- bez – miłe towarzystwo
- dalie – sukcesy w życiu
- niezapominajki – będziesz bardzo tęsknić
- goździk – zazdrość
WIRUJĄCA BUTELKA
Na karteczkach wypisujemy szczęśliwe wróżby i układamy je dookoła stołu.
Pośrodku koła kładziemy butelkę. Uczestnik kręci butelką, która wskazuje
szczęśliwy los: wkrótce pojedziesz na wycieczkę, otrzymasz wysoką ocenę,
czeka cię miłe spotkanie, spełnią się twoje marzenia, dostaniesz nowy
rower, czekają ci e zaszczyty i sława, rodzice kupią ci psa, ktoś o tobie
marzy itp.
PŁYWAJĄCE ŁÓDKI
Do miski z wodą uczestnik wkłada dwie skorupki od jajek, miesza wodę i
myśli o tym, czego pragnie najbardziej. Jeśli łódki-skorupki zbliżą się do
siebie to wróżba jset pomyślna. Życzenie się spełni.
PASJANS Z KART
Dodatkową atrakcją jest stawianie pasjansa. Na życzenie uczestnika
stawiamy lub uczymy go, jak się stawia pasjanse. Jest to świetna zabawa,
gdy zbierze się większa liczba uczestników i każdy z nich pomaga ułożyć
karty.
Wróżb andrzejkowych może być wiele. Cokolwiek nas w przyszłości czeka
pobawmy się, bo jest to niepowtarzalna okazja do śmiechu i radości.
Życzymy miłej zabawy.
Opracowała mgr Barbara Ozimirska
Wykorzystano materiały:
B. Ogrodowska :”ŚWIĘTA POLSKIE- TRADYCJA I OBYCZAJ”
B. Bazan-Bardowska : „ANDRZEJKOWE WRÓŻBY”
LEKSYKON SYMBOLI
|